Chińczycy by się popłakali?.

 

W lutym mieliśmy okazje sprawdzić, jak nasi najlepsi tenisiści stołowi wyglądają na tle innych szkół.

Niestety wyglądają blado?.

 

 

 

Bernard, Marcin i Seba tylko mogli popatrzeć jak piłeczka odbija im się na wszystkie strony. Niestety nie udało się wygrać nawet seta. Graliśmy z zawodowcami, którzy na co dzień grają na zawodach i ich rotacje wprawiały naszych Mistrzów w zdumienie.  Nie pomogły roszady w składzie, obietnice kontraktów w Pekinie, straszenie szpinakiem i  kaszanką na zimno, piłeczka nie chciała słuchać naszych ping-pongistów.

Może za rok młodsze roczniki zagrają lepiej, problem tylko jest taki, że na razie żaden z uczniów młodszych klas nie pochwalił się swoimi umiejętnościami. Pozostaje tylko czekać? czekać.. czekać.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Tenis stołowy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *