W GKS był Jojko, my mieliśmy…

 

Rozgrywki międzyszkolne rozpoczęliśmy od turnieju piłki nożnej. Pojechaliśmy na Giszowiec do G16, gdzie jest UKS o profilu piłka nożna. Oprócz nas w turnieju grało jeszcze G4 oraz G15.

 

 

 

Pierwszy mecz to spotkanie z faworytami turnieju, czyli gospodarzami.

Mecz był przedziwny, przeciwnicy grali, a my zdobywaliśmy bramki. Jedną strzelili sobie sami, drugą zdobyliśmy rykoszetem, po odbiciu piłki od Marcina. Na 15 sekund przed końcem remisowaliśmy 2:2 i tutaj pojawił się geniusz bramkarza naszego zespołu, który zapomniał, że piłkę można złapać. Próbując wybić piłkę, sam ją sobie wbił do bramki. Przegraliśmy 3:2?

Kolejne mecze były równie ciekawe.

W naszym zespole grały tylko 2 osoby: Kamil i Saracen. Marcin bardzo się starał, ale to nie był jego dzień. Pozostali bali się piłki, o przeciwniku nie wspominając.

Kolejny mecz zremisowaliśmy, ostatni wygraliśmy i gdyby nie tragedia w ostatnich 5 sekundach, mieliśmy szansę awansować do następnej rundy lepszym bilansem bramek.

W przyszłym roku będzie jeszcze ciekawiej, bo graczy z prawdziwego zdarzenia wśród młodszych roczników nie widać.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Piłka Nożna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *