Jeden „struś pędziwiatr” to za mało.

 

Reprezentacja szkoły w koszykówce dziewcząt nie osiągnęła spodziewanego awansu, odnosząc na 3 spotkania tylko jedno zwycięstwo w swojej grupie.

 

 

 

Pierwszy mecz i porażka z gimnazjum nr 18. Są to dziewczyny na co dzień grające w piłkę ręczną, więc bieganie przez cały mecz na 110% nie było im obce. My też posiadamy strusia pędziwiatra, ale jedna Kinga Kucz to za mało. O drugim meczu należało by zapomnieć, ponieważ z naszym przeciwnikiem miałaby problemy reprezentacja chłopców 😉 W końcu mecz o honor i koncert gry naszych reprezentantek. Zadziałało wszystko. Szybki atak (Kasia Kuzia, Kinga Kucz), zbiórki i walka pod koszem (Agnieszka Nawrot, Ola), rzuty z półdystansu i dystansu (!) (Monika Całka, Magda Magiera, Dorota Zawistowska). Z dobrej strony pokazały się również pierwszoklasistki, co napawa optymizmem.

Radość ze zwycięstwa i tak nie złagodziła goryczy wynikającej z braku awansu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Koszykówka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *